ameryka poludniowa

atrakcje turystyczne wyspa wielkanocnaWyspa Wielkanocna zwana też Rapa Nui wciąż budzi emocje. Mimo, że od ponad trzech wieków badacze i podróżnicy starają się poznać jej tajemnice – ona strzeże ich pilnie, pozostając wciąż miejscem fascynującym i zagadkowym.

Wyspa jest częścią chilijskiego regionu Valparaiso. Administrowana jest przez gubernatora nominowanego przez rząd w Santiago. Na wyspie funkcjonuje również lokalny samorząd, wybierany co cztery lata w wyborach powszechnych i proporcjonalnych. Członkowie samorządu wybierają szefa rządu, który współpracuje z gubernatorem. Od 1983 r. istnieje również Rada Starszych, która reprezentuje interesy rdzennych mieszkańców wyspy. 

.  

Historia wyspy stanowi do dziś przedmiot wielu dyskusji i naukowych publikacji. Naukowcy  z całego świata spierają się o to kto zasiedlił Wyspę Wielkanocną w najdawniejszych czasach. Największa część zwolenników, popiera tezę Thora Heyerdahla, norweskiego badacza i podróżnika. W latach 1955-1956 prowadził on na wyspie prace archeologiczne. Doszedł on do wniosku, że wyspa została zasiedlona ok. V wieku przez amerykańskich Indian, natomiast w XVII wieku dotarły pierwsze wyprawy polinezyjskie z grupy Wysp Markizów. Ta teoria jest jednak coraz częściej kwestionowana, ponieważ przeciwnicy przekonują, że nie było możliwe doatrcie do wyspy z kontynentu na prymitywnych indiańskich łodziach. Ich zdaniem o wiele łatwiej dostać się do niej płynąc z zachodu, czyli z Polinezji.

W Wielkanoc 1722 r. wyspa została odkryta przez holenderskiego żeglarza Jacoba Roggevena. W 1770 r. dotarł do niej również James Cook. W połowie XIX w. wyspę kilkakrotnie odwiedzili handlarze niewolników, porywając łącznie około tysiąca mieszkańców. Piętnastu, którym udało się powrócić, przywiozło ze sobą choroby, które jeszcze bardziej zdziesiątkowały populację wyspiarzy. W 1866 r. na wyspie zjawili się hiszpańscy misjonarze. Dwa lata później wszyscy mieszkańcy byli już nawróceni na katolicyzm. W 1888 r. kapitan Policarpo Toro przyłączył wyspę do Chile. Od tej pory do końca lat 50. wyspa traktowana była jako wielkie pastwisko dla owiec. Dopiero uruchomienie w 1966 r. lotniska w Hanga Roa umożliwiło rozwój turystyki. Od 1986 r. Wyspa Wielkanocna jest bazą ratowniczą dla amerykańskich wahadłowców kosmicznych.

 

Jednym z najbardziej frapujących faktów dotyczących kamiennych posągów z Wyspy Wielkanocnej, zwanych moai, jest ich pochodzenie - mianowicie 95% z nich wykonanych zostało w miejscu znanym jako Rano Raraku (być może chodzi o wielki głaz znajdujący się na wyspie). Spośród wszystkich 887 posągów znajdujących się na wyspie, 397 nadal znajduje się w pobliżu Rano Raraku. Do dziś nie udało się ustalić przeznaczenia tychże posągów - być może są to wyobrażenia bóstw.
Najdziwniejsze jest jednak to, że pozostałe posągi są oddalone o 20 do 25 kilometrów od Rano Raraku. Jeżeli wykonali je ludzie, należy postawić pytanie: jak udało im się przetransportować kilkaset figur ważących po kilkanaście ton każda?
 

Fakty

Patricia Vargas, dyrektor Easter Island Studies Institute na Uniwersytecie w Chile zastanawia się: "Gdy odkrywasz tak wielką ilość tych megalitów usytuowaną na wyspie, która jest porośnięta tylko i wyłącznie trawą, od razu zadajesz sobie pytanie: jak to mogło powstać?"

Jak zauważyła Patricia Vargas, w każdym miejscu na świecie - czy to w Egipcie przy budowaniu piramid, czy w Chinach, czy w innym miejscu - do transportowania kamieni i głazów jako kładek używano pni drzew. Tymczasem na pagórkowatej Wyspie Wielkanocnej nie rosną żadne drzewa. Wcześniej mogły się tam znajdować lasy palmowe, jednak tubylcy wycięli je, budując łodzie i domy.
W latach 70. XX wieku udało się ustalić kilka faktów. “Do tego czasu nikt nie mówił o innym środowisku na wyspie, póki nie dokonano analizy pyłków i póki nie przeprowadzono szczegółowych wykopalisk," mówi Vargas. Wiele z tych analiz potwierdzało fakt, że gdy produkowano posągi wyspa posiadała całkiem inne ukształtowanie terenu.
Kamienne posągi pochodzą z ok. 1200-1680 roku naszej ery. Najprawdopodobniej zostały one wykonane przez plemię Tiahuanaco, zamieszkujące dzisiejsze rejony Boliwii i Chile. Polinezjaniści przyjmują, że budowa posągów została przerwana około 1680 roku z powodu klęski głodu, przeludnienia wyspy oraz wybuchu walk międzyplemiennych.

Sposoby przenoszenia posągów

Pytanie, jak mieszkańcy Rapa Nui transportowali moai przez wyspę, podzieliło archologów. Nikt nie miał ochoty do wspólnego wysiłku znalezienia sensownego wyjaśnienia.
Miejscowa legenda mówi o "chodzących posągach", które rzekomo miały zostać "wyprowadzone" z kamieniołomów. W 1728 roku przybywający w te rejony holenderscy kupcy opisywali, jak tubylcy próbowali transportować posągi, używając lin i kloców. Lecz czy to wyjaśnia całą sprawę?
Jak zauważyła Patricia Vargas, posągi mają różne wymiary - od 1 do 10 metrów wysokości, różne więc mogły być metody ich transportu. Niektóre z posągów są bardzo wysmukłe i łamliwe, inne zaś bardzo ciężkie. Ich waga stanowiła więc duży problem dla transportujących.
Niemożliwe więc było przeniesienie ich w pozycji pionowej. Jak sugeruje Vargas, Tiahuanaco mogli użyć płozów do transportowania posągów w pozycji poziomej. Wtedy wystarczyłoby tylko znaleźć linę i odpowiednią ilość ludzi, która byłaby zdolna do pociągnięcia głazów. Jest to obecnie najbardziej wiarygodna teoria.
Jo Anne Van Tilburg jest archeologiem z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Całe swoje życie poświęciła dogłębnemu badaniu Wyspy Wielkanocnej. Według niej, metoda przenoszenia posągów znajdujących się na wyspie była podobna do tej, jakiej używali mieszkańcy Polinezji czy Egiptu. Korzystali oni mianowicie z transportu rzecznego oraz używali podobnych technik i narzędzi do rzeźbienia w kamieniu. Posągi ustawiano zaś przy użyciu dwóch kloców - mniejszego i większego - oraz lin. Wymagało to ogromnej siły, toteż w ustawianiu figur brała udział większość mężczyzn z plemienia.
Według Jo Anne Van Tilburg, Tiahuanaco do transportowania figur używali bardzo dużych łodzi zbudowanych z drewna palmowego. Miały one dość dużą nośność, bez probemu więc mogły posłużyć do przenoszenia ciężkiego ładunku.
Sceptycy jednak wskazują na fakt, iż na Wyspie Wielkanocnej nie ma żadnych drzew. Archeolodzy twierdzą jednak, iż właśnie z powodu wycięcia wszystkich drzew pod koniec XVII wieku zaprzestano budowy i transportu posągów. Świadczyć o tym mają liczne niedokończone posągi stojące w pobliżu Rano Raraku.
 

Czy ktoś pomagał?

Vargas słyszała o wszystkich teoriach, i było wiele różnych wariacji teori Van Tilburg. Vargas, jednakże, nie jest jednak przekonana, że istniała jedna metoda transportu. "Myślę, że zależało to od tego gdzie transportowano posąd, terenu oraz gabarytów figury," mówi. "Myślę, że używali więcej niż jednej ."
Jakaż by nie była metoda (lub metody) transportu, Vargas wie jedno – nowoczesne maszyny wcale nie ułatwiłyby stawiania moai. Wraz z kolegami z Uniwersytetu w Chile w 1992 roku zaproponowała eksperyment. Chciała powtórnie podnieść 15 posągów w południowo-wschodniej części wyspy - w Ahu Tongariti. Te megalityczne posągi – niektóre ważące nawet po 70 ton – zostały położone przez tsunami w 1960 roku. "Mieliśmy naprawdę nowoczesny dźwig, w pełni skomputeryzowany – najbardziej rozwinięta technologia na świecie – i mieliśmy bardzo dużo kłopotów," dodaje. "W końcu 40-osobowej ekipie zajęło to 4 lata pracy, dzień po dniu."
Nie ma więc wątpliwości, że mieszkańcy Rapa Nui opanowali do mistrzostwa sztukę ustawiania posągów, w sposób, który dzisiaj można uważać za prymitywny. Lecz ich zapał i doświadczenie w tworzeniu posągów może mieć także ciemną stronę. Niektórzy sugerują, że mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej zostali pochłonięci tworzeniem większych, i większych figur co mogło byc powodem wyginięcia tej kultury.
Na temat maui wciąż powstają nowe teorie. Jedne próbują wyjaśnić, do czego one tak naprawdę służyły, inne - jak te przedstawione w tym artykule - zajmują się sposobem ich transportu na miejsce przeznaczenia. Przy każdej z nich rodzą się jednakże wątpliwości.
Ich rozwianie pozostawmy archeologom...



opracowano na podstawie eioba.pl oraz źródeł własnych

 

 

bilety lotnicze porównywarka niskie ceny


Dołącz do nas :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Urokliwe Baleary

Słynna Majorka, roztańczona Ibiza i rajska Minorka to wyspy stworzone dla romantyków i par ugodzonych strzałą Amora. Mimo turystycznego boomu trwającego nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat, Baleary nadal zachowały swój urok...

Co zabrać na wakacje

Co zabrać na wakacje oprócz takich podstawowych akcesoriów jak okulary przeciwsłoneczne, kremy, aparat czy kamera? W zależności od tego gdzie się udajemy, warto sprawdzić czy spakowaliśmy odpowiednie przedmioty z poniższej listy. .

Wczasy Rodos

RODOS jest drugą co do wielkości turystyczną wyspą Grecji. Podziwiać tu można zarówno wspaniałe plaże jak i śliczne i dobrze utrzymane miasto Rodos. Za grubymi murami otaczającymi miasto znajdziemy średniowieczne budynki, bogato...

Madagaskar - wyspa o wielu obliczach

Madagaskar to czwarta co do wielkości wyspa na świecie. Niektórzy nazywają nawet Madagaskar wyspą kontynenetm, ponieważ ma tak dużą powierzchnię. Inni mówią o nim wielka czerwona wyspa, ze względu na...

wycieczki fakultatywne

Polecamy

Ubezpieczenia Turystyczne

Posiadamy w sprzedaży ubezpieczenia podróżne firmy *Signal Iduna* ...

Ciekawe miejsca

Świat jest ogromny i piękny! Jego zakątki obfitują w ciekawe miejsca, do których niewątpliwie warto się wybrać. Prezentujemy Państwu zbiór, naszym zdaniem, najciekawszych miejsc. W większosc z nich mieliśmy przyjemność być a...

Najniebezpieczniejsze lotniska na świecie

Niektóre mają drogi do kołowania długości dwóch kilometrów, inne leżą między górami, wśród wieżowców albo kończą się w... morzu. Piloci w takich sytuacjach muszą wykazać się nie lada umiejętnościami. Według ekspertów...

12 niesamowitych centrów handlowych

Z biegiem lat powstają coraz bardziej wymyślne centra handlowe. Można tam nie tylko zrobić zakupy czy dobrze zjeść. W tych najnowocześniejszych można zwiedzać repliki atrakcji turystycznych z najsłynniejszych miast świata...